Slow reading, czyli książki uczą uważności

Nie od dziś wiadomo, że wszystko we wszechświecie dąży do równowagi. Im bardziej okoliczności zmuszają nas do bycia fast, tym częściej mądre głowy mówią nam: „bądź SLOW”. Mamy więc slow life, slow food, a nawet slow fashion… Im bardziej sklepowe półki uginają się od kolorowej różnorodności produktów, a wyprzedaże kuszą dwucyfrowymi procentami na czerwonym tle, tym głośniej możemy usłyszeć o postulatach minimalizmu. Kupuj rzadziej, kupuj drożej, ale postaw na towar najwyższej jakości. Nie ulegaj chwilowym zachciankom, myśl o zakupach w wersji długoterminowej, zastanów się, czego naprawdę potrzebujesz… a potem przenieś te rozwiązania na swoje życie. A gdyby tak przedmiotem idei SLOW uczynić książki? Czego mogłyby nauczyć nas, kiedy mowa jest o uważności w codziennym życiu? I w końcu – jak możemy praktykować slow reading?

1. Czytaj przed zaśnięciem. Stwórz z tego swój własny rytuał, moment w ciągu dnia, gdy masz kilkanaście minut tylko dla siebie. Jeżeli wieczory nie sprzyjają lekturze, spróbuj wstawać 15 minut wcześniej każdego dnia i czytać po obudzeniu. Tych kilka chwil spędzonych z książką pozwoli ci się wyciszyć, oderwać od codzienności i spokojnie zakończyć albo zacząć dzień. To naprawdę działa! Sama nie wyobrażam już sobie zaśnięcia bez uprzedniego przeczytania kilku stron powieści – to uzależnia, pozwala spokojnie oddać się w objęcia Morfeusza, a przy tym doskonale relaksuje.

sexy reading 2

2. Wiele osób, które regularnie biegają, twierdzi, że ta czynność pozwala im oczyścić umysł. Pomysłem wartym rozważenia jest w tym przypadku słuchanie e-booków w trakcie joggingu. Nie jest to z pewnością rozwiązanie dla wszystkich, na pewno bowiem znajdą się tacy, którzy największą przyjemność będą czerpać z biegu w ciszy i słuchania własnego tętna oraz kroków. Pozostali być może jednak się skuszą. Zwłaszcza ci, którzy często narzekają, że czytać bardzo by chcieli, ale wciąż nie mają na to czasu.

3. Jeżeli jesteś mamą, babcią, siostrą, a może nianią, głośno czytaj dziecku. Wierzę, że wszystkie akcje z Cała Polska czyta dzieciom na czele mają głęboki sens. Czas spędzony na głośnej lekturze to nie tylko przyjemność, którą możemy sprawić maluchowi, ale również okazja do wspólnego przeżywania przygód, dyskutowania o perypetiach bohaterów, czy tworzenia niesamowitych historii i alternatywnych scenariuszy dla słuchanej opowieści. Wspólne czytanie z dzieckiem pozwala być blisko, zarówno fizycznie (wiadomo, że podczas czytania najfajniej trochę się poprzytulać), jak i intelektualnie. To slow reading w najbardziej wartościowym wydaniu.

IMAG1082

4. Jak najczęściej rozmawiaj o książkach. Nawet jeśli wśród twoich bliskich nie ma wielu moli książkowych, możesz od czasu do czasu (oczywiście nienachalnie) poopowiadać im o tym, co ostatnio przeczytałeś. Korzyść jest podwójna: być może zachęcisz kogoś do sięgnięcia po konkretną lekturę, a dodatkowo przeprowadzisz interesującą rozmowę. Czas oprócz tego, że jest dziś na wagę złota, może być również mierzony liczbą ciekawych konwersacji, w których miałeś okazję wziąć udział. Zadbaj, by było ich jak najwięcej.

5. W dzień wolny od pracy albo weekend zaplanuj wielkie sprzątanie biblioteczki. Jeżeli tak jak ja jesteś molem książkowym wiesz, że to zajęcie, które może zająć wiele godzin. Tym lepiej! Nie bój się tracenia czasu, skup się całkowicie na jednym zajęciu. Układaj, przekładaj, porządkuj, przeglądaj i kartkuj, nasyć się do woli książkowym dobrem, które masz na co dzień w zasięgu ręki. Pooddychaj stronicami. Dotknij papieru, pogłaskaj okładki. Spróbuj przejrzeć książki również pod kątem swojego przywiązania do nich. Może są wśród nich pozycje, których wcale nie lubisz, do których na pewno nie wrócisz, które są ci zbędne. Zastanów się, co mógłbyś z nimi zrobić. Może lokalna biblioteka organizuje właśnie zbiórkę niechcianych książek? Albo potrzebujesz paru groszy i mógłbyś sprzedać je w internecie? Rozwiązań jest wiele.

reading nook

6. Oprócz śledzenia nowości wydawniczych i notowania w kalendarzu kolejnych gorących książkowych premier, sięgaj również po pozycje starsze. Biblioteki w tej kwestii będą nieocenione. W przeciwieństwie do nowości, które często są rezerwowane przez czytelników na kilka miesięcy naprzód, książki sprzed kilkunastu lub kilkudziesięciu lat dostaniemy zwykle bez problemu. A one przecież są nie mniej wartościowe niż bestsellery z ubiegłego miesiąca! I równie fajnie wyglądają na zdjęciu wrzuconym na Instagram.

biblio

7. W punkcie 2. pojawiło się już wspólne czytanie z dzieckiem. Teraz chciałabym zaproponować ci lekturę w towarzystwie partnera lub partnerki. To, w jaki sposób to zaplanujecie wspólny czas z książką zależy tylko od was. Możecie na przykład na zmianę czytać sobie na głos (jak w XIX-wiecznych powieściach Jane Austen czy Charlotte Bronte) albo po prostu pozostawać w zasięgu dłoni i zatapiać się w zupełnie różnych lekturach. Najważniejsze, żebyście byli blisko siebie. Daję słowo, takie wspólne czytanie, bez zamienienia choćby jednego słowa, nabiera zupełnie nowego znaczenia. I jest o niebo przyjemniejsze! up razem czytanie

8. Nieodłączne dla całej koncepcji slow life są małe, codzienne rytuały, które najlepiej wykonywać z uwagą i zaangażowaniem. Spróbuj podobne zwyczaje wypracować podczas czytania książek. Niech to będzie na przykład nieodłączna filiżanka kawy ustawiana obok miejsca, w którym siadasz z książką. A może specjalne, ustronne miejsce, w którym zwykle będziesz mógł poczytać? To nie musi być nic wygórowanego – latem choćby przytulnie urządzony kącik na wąskim balkonie. Najważniejsze, żebyś czuł się w takim miejscu dobrze, żeby przywoływało na myśl przyjemność płynącą z lektury i pozwalało na kilka chwil odciąć się od reszty świata.

ryt

9. Czytaj poezję. Może brzmi to jak najbardziej utopijny z pomysłów dotyczących slow reading, jednak jest on tak samo wart zachodu jak pozostałe. Do wierszy warto dziś zaglądać, mimo że często nastręczają więcej trudności w odbiorze niż o niebo bardziej przystępna proza. Może warto po nie sięgać właśnie ze względu na tę kłopotliwość? Pomęcz się trochę, przeczytaj wersy kilka razy, nie zrażaj się, że nie od razu wszystko wyda ci się jasne i sensowne. Przeczytaj po raz trzeci i czwarty. Zastanów się, skup myśli i ciało na tej jednej czynności choćby przez 5 minut. Bądź slow. Nie bój się, że czas przecieknie ci przez palce i ekonomicznie będzie to najbardziej stracone 5 minut w ciągu dnia. Zyskasz coś więcej, obiecuję.

7898_8b92

 

Reklamy